
Holograficzny
Materiał o tęczowym, psychodelicznym wyglądzie.
„Chcę, żeby moje prace wywoływały uśmiech, ale też skłaniały do myślenia. Mój miś maskotka? To ja. Lawiruję w codziennej gonitwie, gonię marzenia i ciągle chcę więcej”.
Damian Orellana, czyli @bigbeardamian, słynie z tego, że kolorowy chaos i gwatemalską dumę zamienia w sztukę, która zostaje w pamięci. Wychował się na długopisie, tuszu i czystej determinacji, a dziś wykorzystuje swoje zasięgi, by oddać hołd artystycznemu dziedzictwu taty i opowiadać historie w odważnych, zabawnych projektach.


Przywitaj się z Damianem Orellaną, czyli @bigbeardamian, projektantem i ilustratorem z Nowego Jorku, którego korzenie sięgają Gwatemali i dużej, kreatywnej rodziny. A skoro o niej mowa: rodzina od zawsze jest sercem twórczości Damiana. To ona inspiruje go, by marzyć odważniej i rozwijać swoją sztukę.
Zawód, z którym na początku miałem problem, stał się czymś, bez czego nie umiem żyć. To był przełom w mojej karierze i dziś nie wyobrażam sobie robić niczego innego.
Czuję, że zostałem do tego stworzony.
Droga Damiana zaczęła się wcześnie: szkicował i eksperymentował z tradycyjnymi technikami, takimi jak długopis, tusz i akwarela, zanim odkrył narzędzia cyfrowe, które otworzyły przed nim zupełnie nowe możliwości. Po drodze mentorzy i przyjaciele pomogli mu nabrać pewności siebie i zamienić kreatywność w zawód. Dziś Damian goni marzenie o marce, która nie tylko celebruje jego korzenie, ale też sprawia, że jego rodzina jest z niego dumna.



StickerApp: Cześć, Damian, gratulacje z okazji tytułu wrześniowego artysty miesiąca! Opowiedz nam: kim jest Damian Orellana i jakie są Twoje największe marzenia?
Damian: Bardzo dziękuję, to dla mnie zaszczyt! Jestem Damian Orellana, projektant i ilustrator z Nowego Jorku. Moja rodzina i gwatemalskie korzenie to ogromna część tego, kim jestem. Moim największym marzeniem jest odnieść sukces jako twórca i sprawić, żeby moja rodzina była ze mnie dumna, zwłaszcza ci, którzy wspierali mnie po drodze. Docelowo chciałbym otworzyć sklep stacjonarny, który byłby fizycznym odbiciem mojej marki.
StickerApp: Super! Kiedy i jak zaczęła się Twoja twórcza droga?
Damian: Zaczęła się, kiedy byłem dzieckiem. Ciągle rysowałem, bujałem w obłokach i szkoła niezbyt mnie interesowała, aż do ostatnich lat liceum. To właśnie tam, w pracowni plastycznej, poznałem tradycyjne techniki, takie jak długopis i tusz, akwarela i laserunki. Tam też poznałem moją nauczycielkę grafiki komputerowej, dr Sheydę Ardalan. Pokazała mi Photoshopa i Flasha, a dzięki jej zachęcie uwierzyłem, że mogę zająć się czymś kreatywnym zawodowo. Jej wsparcie popchnęło mnie do studiowania projektowania graficznego, a w końcu do spełnienia marzenia o zostaniu ilustratorem.
StickerApp: Czy w Twojej karierze był przełomowy moment, który wszystko zmienił?
Damian: Ogromnym punktem zwrotnym był mój pierwszy rok studiów. Prawie je rzuciłem, bo frustrowały mnie programy i wszystkie zasady, które obowiązują w projektowaniu. Czułem, że nie dam rady. Ale gonię marzenia i nie byłem gotowy się poddać. Przez resztę roku na serio wgryzłem się w programy i wtedy odkryłem Adobe Illustratora. Szybko stał się moim ulubionym i najczęściej używanym narzędziem.
Program i zawód, z którymi na początku miałem problem, stały się czymś, bez czego nie umiem żyć. To był przełom w mojej karierze i dziś nie wyobrażam sobie robić niczego innego. Czuję, że zostałem do tego stworzony.


StickerApp: Niesamowite! Co Cię napędza jako artystę i jaką radę dałbyś początkującym artystom?
Damian: Rodzina to jedna z moich największych motywacji. Mój tata był artystą, który musiał zrezygnować z twórczych marzeń, żeby utrzymać naszą dużą rodzinę. Czuję, że kontynuowanie jego dziedzictwa to zadanie dla jego bliskich. Połowa mojej rodziny umie rysować i nie sądzę, żeby to był przypadek, że większość z nas ma taki talent. Chcę oddać hołd dziedzictwu taty i opowiadać w swoich pracach historię naszych gwatemalskich korzeni.
A jeśli chodzi o radę: nigdy w siebie nie wątp. Zwątpienie zabija marzenia.
StickerApp: Jak określiłbyś swój styl i jakie są Twoje ulubione techniki?
Damian: Powiedziałbym, że mój styl jest uroczy, zabawny i kolorowy. Uwielbiam też technikę, w której utrzymuję tę samą grubość linii w całym projekcie. Czasem muszę ją trochę dopasować przy skalowaniu, ale kiedy tylko się da, staram się, żeby była jednakowa.
StickerApp: Opowiedz nam o projekcie swojej wrześniowej kartki z podziękowaniem. Co Cię zainspirowało?
Damian: Tematem kartki był „powrót do pracy”, czyli wszystko od szkoły po etat albo side project. Zgodnie z moją marką zrobiłem z mojej maskotki, misia, gwiazdę projektu i pokazałem kilka scenek z codziennej harówki: poranną rutynę, przerwę na kawę, dojazd do pracy, pracę przy komputerze i myślenie o lunchu, żeby wymienić tylko kilka. Kiedy szukam pomysłów, zwykle unikam oczywistych motywów. Lubię, gdy widz najpierw sam zinterpretuje pracę po swojemu, bo uważam, że ważne jest pokazywanie pomysłów w zabawniejszy sposób zamiast iść na bezpieczne wybory.


StickerApp: Dlaczego wybierasz StickerApp na swojego wspólnika w naklejkowych zbrodniach i jak wykorzystujesz naklejki w swoim biznesie i marce osobistej?
Damian: Robicie najlepsze naklejki wszech czasów! Materiały są świetne i uwielbiam to, że są raczej cienkie. StickerApp ma fantastyczny wybór różnych materiałów, który idealnie pasuje do moich projektów.
Mam sklep internetowy, w którym sprzedaję naklejki, ale ostatnio coraz częściej jeżdżę na wydarzenia na żywo, takie jak targi pop-up i konferencje. Wolę sprzedawać osobiście, bo widzę reakcje klientów, a wręczenie kawałka mojej pracy komuś, kto ją kocha, to o wiele lepsze uczucie. Używam też naklejek do autopromocji, więc często można mnie spotkać, jak przyklejam je na mieście.
StickerApp: Jakie są Twoje cele na przyszłość?
Damian: Haha, nie umiem myśleć zbyt daleko do przodu, ale odkąd rozwijam swój sklep, moim głównym celem jest dopracowanie stoiska. Ciągle szukam nowych sposobów, na przykład robię nowy szyld albo szukam najlepszego sposobu na prezentację mojego merchu.
Bardzo dziękujemy za rozmowę, Damian! Jeśli chcesz być na bieżąco z Damianem, zajrzyj na jego Instagram: @bigbeardamian.
