
Holograficzny
Materiał o tęczowym, psychodelicznym wyglądzie.
Poznaj Lauren Marx, ilustratorkę z St. Louis, która odnajduje piękno na styku życia i rozkładu. Jej prace wykonane piórkiem, tuszem i akwarelą pełne są roślin, zwierząt i dawnej symboliki. Każdy, kto przyjrzy im się z bliska, odkryje w nich coś nowego.
W listopadzie Lauren wita chłodniejsze miesiące na naszej kartce z podziękowaniem. Rośliny i zwierzęta w jej projekcie oddają klimat zmieniających się pór roku.


Świat Lauren Marx ma w sobie niepokojące, wręcz upiorne piękno. Życie spotyka się tu ze śmiercią, natura z nadprzyrodzonym, a piękno pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewasz.
Lauren jest ilustratorką z St. Louis w stanie Missouri. Pracuje piórkiem, tuszem i akwarelą, a inspiracji szuka w świecie przyrody, średniowiecznych bestiariuszach, renesansowej sztuce religijnej i na cienkiej granicy między życiem a rozkładem. Jej prace są pełne symboliki i niepokojące w najlepszym tego słowa znaczeniu, a przy tym naszpikowane detalami, które nagradzają uważne spojrzenie.
W listopadowym odcinku cyklu Artysta miesiąca zaglądamy do cudownie makabrycznego świata Lauren. Rozmawiamy o historiach kryjących się za jej pracami, o tym, co ją inspiruje, i o tym, jak jej ilustracje zyskują nowe życie jako naklejki personalizowane.
StickerApp: Cześć, Lauren! Gratulujemy tytułu naszej artystki miesiąca na listopad! Opowiedz nam trochę o sobie: kim jest Lauren Marx i jakie są twoje największe marzenia?
Lauren: Cześć i ogromne dzięki! Nazywam się Lauren Marx, mieszkam w St. Louis w stanie Missouri i tworzę tradycyjnymi technikami. Moja sztuka skupia się na florze i faunie, a łączę w niej akwarelę, pióro, kredki i inne narzędzia rysunkowe. Moim największym marzeniem jest założyć piękny ogród z rodzimymi roślinami, kiedy już zdobędę jakiś fajny dom. Wiem, trochę z innej beczki, ale tutejsza architektura jest zachwycająca!
StickerApp: Brzmi cudownie! Opowiedz nam o swojej twórczej drodze. Jak to się zaczęło?
Lauren: Nie wiem dokładnie, kiedy zaczęła się moja twórcza droga. Odkąd byłam mała, ciągle rysowałam zwierzęta, zwłaszcza konie, smoki i dinozaury! Zawsze coś tworzyłam i nigdy nie interesowało mnie nic innego.


StickerApp: Uwielbiamy! Czy w twojej karierze był przełomowy moment, który wszystko zmienił?
Lauren: O tak! Dawno temu, w 2012 roku, przez parę miesięcy tworzyłam dla zabawy kilka prac w stylu, w którym pracuję do dziś. Wrzuciłam je na DeviantArt i nagle zauważył je Juxtapoz Magazine, który poświęcił im krótki artykuł. Dowiedziałam się o tym dopiero po paru dniach. Zanim zdążyłam to przetrawić, zaczęły się do mnie odzywać galerie i różni ludzie. To było szalone i właśnie wtedy weszłam na drogę, która doprowadziła mnie tu, gdzie jestem. Do dziś wydaje mi się to surrealistyczne.
StickerApp: Wow, ale super! Co albo kto napędza cię jako artystkę i twórczynię? Co najbardziej cię inspiruje?
Lauren: Do pracy napędza mnie ciągła potrzeba, żeby każdego dnia coś stworzyć, i to, że ludzie doceniają moje prace. Bezcenne są też miłość i wsparcie mojej mamy.
StickerApp: Aż serce rośnie. Jaka jest twoja najważniejsza rada dla osób, które dopiero zaczynają swoją twórczą drogę?
Lauren: Staraj się traktować siebie z życzliwością. Nie porównuj się z innymi artystami ani z tym, co widzisz w social mediach, i nie miej wyrzutów sumienia, jeśli nie możesz spędzać na tworzeniu całych dni. Najważniejsze, żeby tworzenie sprawiało ci radość.
StickerApp: Jak określiłabyś swój styl i jakie są twoje ulubione techniki?
Lauren: Mój styl to połączenie ilustracji naukowej, ludowych opowieści i symboliki z mrocznym, ale gustownym akcentem. Zawsze używam różnych materiałów rysunkowych, ale najważniejsze są dla mnie pióro i akwarela. W całym procesie najbardziej lubię dopracowywanie wszystkich drobnych detali. Skupienie i czas, których to wymaga, dają mi satysfakcję i działają na mnie terapeutycznie.




StickerApp: Super! Opowiedz nam o projekcie swojej listopadowej kartki z podziękowaniem. Co cię zainspirowało?
Lauren: Moja kartka z podziękowaniem to powitanie zmieniających się pór roku. Wchodzimy w chłodniejsze miesiące, a rośliny i zwierzęta na kartce oddają ten klimat.
StickerApp: Trafiłaś w punkt! Jak wykorzystujesz naklejki w swoim biznesie i marce osobistej?
Lauren: Moje naklejki to nie tylko wizualna wizytówka mojej sztuki. To także przystępna cenowo opcja wysokiej jakości dla osób, które chcą kupić moje prace, cieszyć się nimi, a nawet je kolekcjonować.
StickerApp: Bardzo sprytnie! Dlaczego wybierasz StickerApp na swojego partnera od naklejek?
Lauren: Praca ze StickerApp to czysta przyjemność. Są przemili, pomocni i wszystko idzie z nimi gładko. Jakości ich naklejek i wszystkich fajnych opcji naprawdę nie da się przebić. Zawsze będę zamawiać naklejki właśnie u nich.
StickerApp: Och, dziękujemy, Lauren! Na koniec: jakie masz plany na przyszłość?
Lauren: Najbardziej cieszę się teraz na moją przygodę w 2027 roku, czyli trasę po całym kraju z „Oddities & Curiosities Expo”. Oczywiście zabieram ze sobą naklejki, a one robią furorę. Każda z nich!
Dziękujemy za rozmowę, Lauren! Chcesz wiedzieć, co słychać u Lauren? Zajrzyj na jej Instagram: @laurenmarxart.
